Ile kosztuje wyprawka dla dziecka? Trzeciego dziecka?

W poprzednim wpisie podsumowałam koszty pierwszych trzech miesięcy życia naszego trzeciego dziecka, w tym koszt wyprawki, który wyniósł 111 zł. Przy czym w naszym wypadku, ta wyprawka to tak naprawdę były głównie produkty higieniczne, a nie żadne „środki trwałe”. Wszystkie sprzęty i ubranka mieliśmy po starszych dzieciach, nie musieliśmy więc właściwie nic kupować. Jedyny „sprzęt” jaki kupiliśmy to nowy aspirator do nosa, bo stary nam się zagubił (nota bene już się znalazł). To trochę wyjaśnia jak wielodzietna rodzina może dawać radę 😉 – koszty nie rosną liniowo z ilością dzieci – o ile nie wyrzucamy, i nie musimy za każdym razem kupować wszystkiego od początku. W tabelce poniżej umieściłam wyszczególnienie, co wchodziło w skład naszej obecnej wyprawki, a w dalczej części wpisu podsumowuję rzeczywistą wartość całej wyprawki – tym razem podając cenę przedmiotów, z których korzysta dziecko. Jeśli chcesz się dowiedzieć, ile kosztuje wyprawka dla dziecka – zapraszam do lektury.

Wyprawka

Wyprawka dla dziecka – pełen spis

Poniżej spisałam rzeczy, z których korzysta nasz maluch, a które odziedziczył po starszym rodzeństwie. Postarałam się także odtworzyć ich ceny, lub w przypadku prezentów sprawdziłam, za ile można podobny przedmiot kupić (najczęściej w wersji używanej). Pozwoli to lepiej oszacować całkowity koszt wyprawki dla dziecka.

Nasz maluch śpi póki co w koszu Mojżesza lub z nami. Zobaczymy gdzie wyląduje za 3 miesiące, gdy już będzie zbyt ruchliwy na spanie w koszu. W razie czego tradycyjne łóżeczko po starszym rodzństwie też na niego czeka (ale jest spore ryzyko, że nigdy nie będzie w nim spał). Kosz kupowaliśmy dla środkowego dziecka używany i kosztował nas wtedy 80 zł. Dla córki kupiliśmy także hamak – spała w nim w czasie dziennych drzemek. Rany, jak ona pięknie w nim zasypiała. Syn w hamaku płacze. Jeśli nic się nie zmieni pewnie go sprzedamy lub oddamy.

Nie korzystamy z typowej pościeli. Jedno prześcieradło było sprzedawane razem z koszem; gdy jest w praniu zamiast prześcieradła używam dużej pieluchy flanelowej. Syn śpi w śpiworku lub przykrywamy go rozłożonym rożkiem. Prześcieradła i pościel do łóżeczka można kupić za grosze na Allegro lub Olx. Często osoby, które sprzedają łóżeczko dorzucają je gratis. Ale nawet kupując nowe produkty powinniśmy dać radę zamknąć się w 100 zł.

Jeśli chodzi o wózek, to pierwszy, w idealnym stanie kupiliśmy za 300 zł – jeździła w nim dwójka starszych dzieci – syn zarówno w gondoli, jak i spacerówce, córka tylko w gondoli. Dla niej kupiliśmy wózek biegowy i jak wyrosła z gondoli przesiadła się bezpośrdnio do wózka biegowego. Nasz nowy obywatel jeździ w wózku pożyczonym – moja siostra jest obecnie w ciąży i umówiłyśmy się, że pożyczam od niej gondolę do czasu porodu. Mam nadzieję, że nastąpi to w momencie, gdy maluch będzie gotowy na przesiadkę do spacerówki. Jeśli nie – albo będę go nosiła w chuście, albo bedziemy kombinować z kupnem, a następnie szybką sprzedażą wózka. Nasz stary wózek w międzyczasie oddaliśmy.

Chusta sięga czasów starszego syna. Jak większość naszej wyprawki była kupiona używana. Zaletą kupna używanej chusty jest to, że jest już „zmiękczona”. Nasza kosztowała około 200zł.

Fotelik również jest odziedziczony; kupiony był dla córki.  Fotelik to jest akurat to, na czym moim zdaniem nie powinno się oszczędzać. Wszystkie nasze dzieci jeżdżą w fotelikach RWF i przed każdym zakupem spędzałam naprawdę długie godziny by wybrać taki, który zapewnia maksymalne bezpieczeństwo. Ten obecny, wraz z bazą kosztował 849 zł. Gdy syn wyrośnie z niego pewnie będziemy próbować go sprzedać, chyba, że akurat wśród znajomych ktoś będzie się spodziewał dziecka.

Wanienkę dostaliśmy dla pierwszego syna. Kąpała się w niej dwójka naszych dzieci, i w międzyczasie syn koleżanki. Nadal wygląda jak nowa. Najprostsza wanienka w Ikei kosztuje 20zł

Z typowych sprzętów wyprawkowych mamy także przewijak. Kupiony dla pierwszego dziecka; szczerze mówiąc nie wygląda już najlepiej, ale przykryty pokrowcem pewnie nam jeszcze trochę posłuży. Nasz kosztował 40 zł, ale bez problemu  można kupić tańszy.

Mamy także bujaczek oraz matę edukacyjną, które dostaliśmy w prezencie. Gdybym miała kupować takie przedmioty, na pewno zdecydowałabym się na zakup używanych (jeśli w ogóle bym kupowała – nie są one niezbędne). Producenci takich sprzętów reklamują je jako rosnące z dzieckiem. W rzeczywistości używa się ich maksymalnie pół roku, a na dodatek nie ma gwarancji, że nasze dzieci będą w ogóle chciały z nich korzystać. Nie mówiąc już o tym, że na żadnym z tych sprzętów niemowlę nie powinno spędzać dużo czasu. Nasz bujaczek jest wykorzystywany łącznie jakieś 15 minut w ciągu dnia. Używam go, gdy chcę wziąć prysznic, a także czasami w czasie posiłków. Nie wliczam tych przedmiotów do kosztów wyprawki.

Tak jak pisałam we wpisie o oszczędzaniu na ubrankach dzieci – póki co, jeśli chodzi o najmłodsze dziecko, nasze wydatki w tej kategorii wynoszą dokładnie 0 zł. W przypadku niektórych ubranek nasz syn jest szóstym dzieckiem z nich korzystającym (a dwójka kolejnych czeka w kolejce). To wyjaśnia częściowo, dlaczego na świeżo założonego Instagrama wrzucam zdjęcia kapusty kiszonej, a nie swoich dzieci 😉 Konkursu na najlepiej ubrane dziecko syn by nie wygrał.  Za to jest mu wygodnie, a mi nie szkoda jak coś się zniszczy. Pakę używanych ubrań można kupić przez Olx za naprawdę śmieszne pieniądze, chociaż może się okazać, że musimy takich paczek kupić kilka. W każdym razie moim zdaniem można zdobyć zapas ubrań na conajmniej pierwsze trzy miesiące życia za 150-250 zł.

Mamy także kilka kocyków z różnych żródeł. Jeden z nich sięga jeszcze lat 70 – pierwszym dzieckiem, które z niego korzystało była moja najstarsza siostra cioteczna. Niestety kocyk jest już mocno sfilcowany i używamy go już tylko jako matę na podłogę, a nie do otulania malucha. Kocyki to wdzięczny przedmiot prezentowy – jeśli ktoś chce Wam coś sprezentować dla malucha sugerowałaym zaproponowanie, by był to właśnie kocyk lub otulacz.

Dla pierwszego syna kupiliśmy 10 pieluszek tetrowych (22 zł) i 2 flanelowe (7zł). Dla córki dokupiliśmy jeszcze 3 bambusowe (56 zł). Pieluszki bambusowe wyglądają nadal jak nowe, flanelowe są troszkę wyblakłe ale nadal miękkie, z pieluszek tetrowych dotrwało tylko 5 sztuk, ale taki zapas wydaje mi się wystarczjący. Najbardziej polecam pieluszki bambusowe, ze względu na wszechstronny charakter. Nasze są duże i można ich z powodzeniem używać jako okrycia latem lub do osłaniania wózka.

Kolejny element naszej wyprawki to rogal do karmienia – zakupiony jescze w czasie pierwszej ciąży (58zł). Nie jest to niezbędny element wyprawki, ale mi się bardzo przydawał. Zapasowy pokrowiec na rogala uszyła mi babcia z kolorowego, flanelowego prześcieradła.

Do tego dochodzą jeszcze biustonosze do karmienia. Mi zostały dwa, zakupione po urodzeniu córki (98zł), ale chyba kupię sobie nowe.

Pozostałe sprzęty używane przy maluchu to cążki do paznokci (nasze nie są typowo dziecięce) oraz szczotka do włosów (my naszą dostaliśmy w prezencie). Najtańszy zestaw można kupić za niecałe 10 zł. Kolejna sprawa to termometr – my mamy bezdotykowy i bardzo polecam takie rozwiązanie. Nasz kosztował 85 zł.

Mieliśmy jeszcze monitor oddechu, ale obecnie, ponieważ syn i tak nie śpi w łóżeczku nie używamy go. Inny element pierwszej wyprwki, ktory już nam nie jest potrzebny do laktator. W przypadku pierwszego syna uratował nam laktację, przy pozostałej dwójce dzieci nie był potrzebny. Obecnie, m.in ze względu na brak wzorców, coraz więcej kobiet ma problemy z laktacją i często laktator pojawia się jako obowiązkowy element wyprawki. Moim zdaniem nie ma potrzeby kupować go na zapas. Jeśli problemy z laktacją pojawią się naprawdę warto skorzystać w pierwszej kolejności z pomocy doradcy laktacyjnego, i dopiero wtedy kupować laktator.

Łącznie by mieć mniej więcej taką wyprawkę jak nasza, zakładajac, że dużo rzeczy kupowanych byłoby używanych, trzeba wydać około 2417 zł. Nasze koszty w tym to 1926, resztę pokryły prezenty, lub rzeczy, które dostaliśmy używane od znajomych/rodziny. Nie wszystkie przedmioty są koniczne – jeśli nie macie samochodu, fotelik pewnie wam się nie przyda. rogal i biustonosze do karmienia także mogą okazać się nie być potrzebne, ale w takiej sytuacji należy z kolei liczyć się z zakupem butelek i smoczków do nich.

wyprawka koszty

Ogólnie wyprawka dla dziecka to znaczny koszt, nawet w takiej (moim zdaniem) dosyć minimalistycznej wersji. Warto zaplanować zakupy z wyprzedzeniem; zrobić wywiad wśród znajomych i rodziny, czy ktoś nie ma czegoś do oddania. Coraz popularniejsze robi się organizowanie tzw. „baby shower” – warto pomyśleć, co naprawdę może się przydać i zasugerować to osobom, które chcą coś nam sprezentować. Równocześnie nie warto kupować zbyt wielu rzeczy na zapas – tak jak wspomniałam wcześniej – nie kupowałabym z wyprzedzeniem laktatora. I w drugą stronę – jeśli zamierzamy karmić piersią to nie ma co kupować na wszelki wypadek butelek.

  • Tak, to prawda, że z dziecka na dziecko wyprawka wychodzi dużo taniej. Gdybyśmy teraz zdecydowali się na trzecie dziecko, musielibyśmy wszystko kupować od początku. Ale kto wie 😉 może za rok, dwa 😉 kiedyś na pewno!

  • Dla osoby nieświadomej i nie mającej jeszcze dzieci to bardzo cenne wskazówki 😉

  • Niestety fala reklam i informacji w internecie jest tak potężna że osobom które planują pierwsze dziecko ciężko jest przez to przebrnąć.
    Ja co prawda przez najbliższy rok dziecka nie planuję ale chciałabym zebrać wszelkie niezbędne informacja tak aby później bez stresu mieć tylko to co potrzebne i niezbędne.
    Czy mogłabyś wesprzeć mnie takimi informacjami co jest potrzebne na „start” 😀

    • W sumie ten wpis stanowi takie podsumowanie niezbędnego minimum. Ale może zrobię jeszcze taki, gdzie podsumuję co jest konieczne, a co warto mieć i w jakich sytuacjach. Dużo zależy od tego gdzie się mieszka, jak dużo ma się miejsca i jak się spędza czas. A jeszcze więcej od samego dziecka -np na żadne z moich dzieci nie działały karuzele nad łóżeczko; zaś córka znajomych mogła się wpatrywać w kręcące się misie godzinami (no dobra -minutami. Gdy rodzice pisza, że jakąś zabawka zajęła niemowlaka na godziny tak naprawdę chodzi o minuty). Ja zawsze radzę by na początek kupić tylko niezbędne minium, a resztę kupować gdy pojawi się potrzeba (a najlepiej po jakimś teście, że dany przedmiot tę potrzebę zaspokoi)