Ile kosztuje utrzymanie dziecka – pierwsze trzy miesiące – podsumowanie

W tym tygodniu nasz maluch skończył trzy miesiące. W związku z tym postanowiłam policzyć, ile póki co nas ten nowy obywatel kosztował. Myślę, że dla wielu osób podsumowanie poniżej da cień nadziei, że mając dużą rodzinę można nie zbankrutować 😉 Powiedzmy sobie szczerze- wydaje się, że nasz najmłodszy członek rodziny póki co więcej „zarabia”, niż na niego wydajemy 😉 Zwiększyła nam się otrzymywana kwota 500+, nie wydaję pieniędzy na dojazdy do pracy, mam więcej czasu na planowanie zakupów i posiłków w związku z tym niektóre koszty spadają. Równocześnie jednak moja pensja jest ciut niższa, ponadto zwiększają się odrobinę wydatki za media, gdyż i ja, będąc w domu korzystam z nich znacznie częściej niż gdy jeździłam do pracy.

Ile kosztuje dziecko?

Mamy trójkę dzieci, którym staramy się kupić wszystko co potrzebne i jak najmniej niepotrzebnych rzeczy. To co ma sens kupujemy używane, to co powinno być nowe staramy się kupić jak najkorzystniej. Dużo wymieniamy się z innymi; chętnie też pożyczamy od innych i innym. Większość rzeczy, z których korzystały nasze dzieci powędrowała tymczasowo do innych właścicieli, ale z nawiązką wróciły do nas przed pojawieniem się nowego dziecka na świecie. Dzięki temu na najmłodszego członka rodziny wydaliśmy póki co 725,84 zł. W skład tej kwoty wchodzi wyprawka oraz wydatki na bieżące potrzeby. Nie wliczam w to jakiś kwot wydanych w ciąży na witaminy i leki dla mnie, nie doliczam paliwa, które „przepaliliśmy” jeżdżąc samochodem w sprawach związanych z nowym dzieckiem. Nie próbowałam oszacować zwiększonego zużycia mediów – a na pewno takie nastąpiło – w pierwszych tygodniach życia malucha nasza pralka miała naprawdę ciężki żywot. Maluch kąpie się póki co w malutkiej wannie, do której wchodzi zaledwie kilka litrów wody, ale na pewno zauważymy zwiększony rachunek za wodę. Postaram się oszacować koszt mediów w następnym miesiącu.

Z czego wynikają nasze wydatki na dziecko?

Nasze wydatki na dziecko są bardzo niskie gdyż nie musieliśmy kupować żadnych sprzętów ani mebli, ani też ubrań – wszystko mieliśmy po starszych dzieciach. Jedyne dwie kategorie wydatków jakie ponieśliśmy to Higiena i Zdrowie. Warto zauważyć, że nasze niemowlę jest karmione piersią i jak do tej pory nie chorowało, a wydatki na mleko modyfikowane i lekarstwa potrafią być naprawdę znaczne.

Wydatki na dziecko - kategorie

Ponieważ wydatki na niemowlaka są dosyć przewidywalne staram się korzystać z okazji i promocji, i to co się da, kupować z rozsądnym zapasem. Pieluchy kupuję hurtowo na cały miesiąc lub dłużej; podobnie chusteczki. Jedynie pierwsze partie kupiłam w pojedynczych opakowaniach, by sprawdzić, czy dziecko nie ma na wybrane przeze mnie produkty uczulenia.

Poniżej zestawienie naszych wydatków miesiąc po miesiącu. Wydatki sierpniowe to nasza „wyprawka”. Opiszę ją w kolejnym wpisie.

Wydatki na dziecko - miesiącami

We wrześniu kupiliśmy zapas pieluch na cały miesiąc, hurtową ilość chusteczek higienicznych, witaminę D oraz wodę do noska.

Wydatki na dziecko - wrzesień

W październiku największe wydatki wiązały się z kategorią Zdrowie – musieliśmy zapłacić za konsultację u ortopedy i USG bioder, a także za szczepionkę. W tym miesiącu kupiliśmy także kolejny zapas pieluch.

wydadki na dziecko - październik

Jedyne wydatki jakie ponieśliśmy w listopadzie to zapas witaminy D na kolejne trzy miesiące oraz chusteczki nawilżane.

Czego nie kupujemy?

Nasze wydatki na dziecko są dosyć minimalistyczne. Wynika to z tego, że nie kupujemy wielu rzeczy tradycyjnie używanych przy dzieciach, a także w miarę możliwości korzystamy z przedmiotów wielorazowych. Późną wiosną gdy zrobi się cieplej, a fizjologia malucha będzie bardziej ustabilizowana postaram się przejść częściowo na pieluszki wielorazowe. W zależności od tego, czy wrócę wtedy do pracy, czy też jeszcze nie, rozważam też stosowanie NHN. Na razie na pewno nie jestem na to gotowa.

Nie używamy praktycznie żadnych preparatów do kąpieli. Maluch kąpie się w czystej wodzie, ewentualnie w wodzie z jakimiś naparami roślinnymi typu nagietek. Czasami pożyczam od starszych dzieci odrobinę ich żelu do mycia. Po prawie każdej kąpieli maluch jest masowany; wykorzystuję do tego olejek migdałowy, z którego korzysta cała nasza rodzina.

Jeśli widzę taką potrzebę zasypuję pupę dziecka mąką ziemniaczaną. Póki co dwa razy musiałam mu posmarować pupę Alantanem, gdyż widziałam na niej zaczerwienienia. Mam szczęście, że żadne z dzieci nie odziedziczyło po mnie wrażliwej skóry i problemy z odparzeniami nas omijają.

Nie używamy dużej ilości chusteczek nawilżanych. Staram się zastępować je wodą i bawełnianymi wacikami, ewentualnie wielorazowymi szmatkami. Uszy dziecka przecieram pieluszką nawilżoną olejkiem migdałowym. W chłodne dni przed wyjściem na spacer buzię smaruję olejem lnianym (i tak mam go za dużo i boję się że się przeterminuje).

Nie używam też wkładek laktacyjnych; gdyż nie potrzebuję. Gdyby były potrzebne korzystałabym z wielorazowych.

Nie musiałam też kupować podpasek poporodowych. Dostałam je od koleżanki rodzącej kilka tygodni wcześniej. Chyba przesadnie postraszyłam ją połogiem bo wykupiła chyba wszystkie, jakie były w aptece. Mi nie udało się ich zużyć – już pojechały do mojej siostry oczekującej dziecka.

Jakie zakupy czekają nas w kolejnych miesiącach?

O ile nie trafią nam się jakieś choroby to przewiduję, że w kolejnych trzech miesiącach nasze wydatki będą na zbliżonym poziomie. Będziemy musieli przejść już na kolejny rozmiar pieluch, co pewnie ciut zwiększy nasze wydatki w tej kategorii (im większe pieluszki tym mniej jest ich w paczce). Zaczął mnie drażnić zapach używanych przez nas chusteczek nawilżanych, w związku z tym będę trochę eksperymentować z innymi zanim kupię jakąś większą ilość. Czekają nas też dwie dawki szczepionki. Za to póki co nie spodziewam się dalszych płatnych konsultacji lekarskich. Poza tym będziemy musieli kupić proszek do prania, waciki bawełniane oraz kolejny olejek migdałowy do masażu. Dla siebie chcę dokupić jeden lub dwa biustonosze do karmienia. Potrzebne będą mi także jakieś dodatkowe suplementy – chcę tylko najpierw zrobić badania, by przekonać się, czego mi brakuje. W związku z tym spodziewam się, że kolejne trzy miesiące życia naszego malucha będą dla nas oznaczały wydatek około 800-900 zł.

 

 

  • nat

    Gdzie planujesz kupić biustonosz do karmienia? 🙂

  • nat

    Nie lepiej oddać się w ręce dobrej brafitterki? 😉 Myślę, że dopasowanie powinno być jednym z najważniejszych kryteriów, a brafitterka na pewno w tym zakresie doradzi 🙂 I pewnie pomoże znaleźć modele, które poza odpinaną miseczką niewiele różnią się od typowej bielizny 😉

    • to jest bardzo dobry pomysł. Chyba za życzę sobie jako prezent na święta, bo o ile dla wszystkich mamy już prezenty, ale dla siebie nawzajem jeszcze nie

      • nat

        W zakresie karmników znam trzy polecane sklepy w Warszawie:
        – Lady’s place na Tarchominie
        – Dopasowana ul. Okrzei (Praga)
        – Bradonna Puławska
        Może akurat któryś podpasuje 🙂

        • Dzięki za namiary. Chyba zacznę od Okrzei bo i tak pewnie będę w pobliżu