Karta Dużej Rodziny – ile zaoszczędziliśmy – Styczeń 2018

Przedstawiam nasze comiesięczne zestawienie oszczędności związanych z posiadaniem Karty Dużej Rodziny. Mam nadzieję, że posłuży to jako inspiracja i zachęta do korzystania z KDR. Liczę także na sugestie, gdzie jeszcze możemy użyć karty 🙂

W porównaniu z grudniem styczeń był dla nas znacznie bardziej aktywnym miesiącem – znacznie więcej podróżowaliśmy i zwiedzaliśmy. W związku z tym wzrosły nasze wydatki oraz wykorzystanie Karty Dużej Rodziny. Nadal wykorzystujemy kartę tylko w trzech kategoriach wydatków: Transport, Żywność oraz Wyjścia/Zwiedzanie/Kultura. Mam nadzieję, że odkryjemy jakieś sklepy, gdzie z kartą będzie nam się opłacało robić zakupy także w innych kategoriach.

Transport

W styczniu jeździliśmy naprawdę sporo. Tankowaliśmy na Orlenie, oferującym 5g (od 26 stycznia – 8g) na litrze paliwa. Łącznie dzięki KDR zaoszczędziliśmy na zakupie paliwa 11.25 zł. Naprawdę przepalamy mnóstwo paliwa -fajnie, że możemy liczyć na jakąkolwiek zniżkę, ale muszę przyznać, że te 5 czy 8 groszy to dosyć mało.
W styczniu pojechałam też towarzysko do swojej pracy. PKP na KDR oferuje naprawdę niezłą zniżkę – zamiast 10.50 w jedną stronę, zapłaciłam 5.22. Czyli zwykła wyprawa do biura to oszczędność 10.44zł. Łącznie w tej kategorii oszczędziliśmy 21.69 zł. Trochę śmieszne jest porównanie oszczędności PKP vs. stacje benzynowe – cały miesiąc dosyć intensywnego jeżdżenia samochodem vs. jeden przejazd pociągiem tam i z powrotem na odcinku 25km…

Żywność

Nadal jedynym sklepem, w którym robimy codzienne zakupy, oferującym jakąkolwiek zniżkę na KDR jest Lidl. My w Lidlu kupujemy głównie owoce i warzywa i na nie w styczniu w tym sklepie wydaliśmy 93 zł. Oszczędność związana z Kartą Dużej Rodziny to 9.3 zł.

Wyjścia/Zwiedzanie/Kultura

W styczniu zaliczyliśmy całkiem sporo wyjść, ale niestety nie wszędzie przysługiwały zniżki na Kartę Dużej Rodziny. Mieliśmy skorzystać ze zniżki w Muzeum Etnograficznym w Warszawie, gdzie z KDR dzieci weszłyby za darmo, a my kupując bilety ulgowe, ale daliśmy się namówić na Muzeum dla Dzieci. Już na Instagramie skarżyłam się, że akurat to zdecydowanie był błąd i, że trzeba było pozostać przy wystawach stałych. W przypadku Muzeum dla Dzieci każde kolejne dziecko płaci mniej za bilet, a opiekunowie wchodzą za darmo ale i tak cała wyprawa nie tylko mniej by nas kosztowała (12 zł zamiast 35zł), ale i bawilibyśmy się lepiej korzystając ze zwykłej zniżki dla dużych rodzin.

W połowie miesiąca odwiedziliśmy Lublin. W tamtejszym (rewelacyjnym) skansenie istnieje zniżka na KDR – można kupić dla wszystkich bilet rodzinny za 30zł, ale ponieważ nasze dzieci są poniżej 7 roku życia, bardziej opłacało nam się kupić dwa zwykłe bilety tylko dla nas.

W Muzeum Techniki i Przyrody w Starachowicach, które odwiedziliśmy w ramach jednodniowej wycieczki, KDR jest również respektowana – dzięki karcie nasze zwiedzanie kosztowało zaledwie 10 zł (zamiast 21 zł). Śmieszna kwota biorąc pod uwagę, jak fajne jest to muzeum.

Zwiedzaliśmy także Opactwo Cystersów w Wąchocku. Nie wiem, czy powinnam się przyznawać – pani przewodnik nie pobrała od nas opłaty ujęta tym, w jakim skupieniu nasze dzieci zwiedzały klasztor, jak były zainteresowane wystawą historyczną, oraz tym, że syn był nawet w stanie rozpoznać kogo przedstawiały niektóre popiersia. Pani stwierdziła, że takie rodziny należy wspierać i poprosiła tylko byśmy złożyli dowolną ofiarę. Nie wliczam jednak tej oszczędności do tych, które zawdzięczamy KDR, bo akurat najmłodszy członek rodziny, któremu zawdzięczamy posiadanie karty najmniej się przyczynił do pozytywnego obrazu naszej rodziny, kwękając przez większość czasu.😂

Łącznie nasze oszczędności w tej kategorii wyniosły 11 zł. W przyszłości będzie to pewnie więcej, gdyż póki co w wielu miejscach nasze dzieci kwalifikują się do wejścia za darmo.

Podsumowanie

Łącznie dzięki KDR oszczędziliśmy w styczniu 41.99 zł. Cieszy mnie fakt, że Orlen zwiększył wysokość zniżki, oraz że nadal można liczyć na 10% mniej na wybrane produkty w Lidlu. Mam nadzieję, że pojawią się jacyś nowi partnerzy karty. Najbardziej zależałoby mi na dostawcach energii oraz sklepach internetowych. Bardzo polecam wszystkim grupę na FB „Karta Dużej Rodziny„, gdzie posiadacze KDR dzielą się swoimi doświadczeniami i podpowiadają, gdzie kartę można wykorzystać.

Każdy może także sam zaproponować partnerów karty na stronie http://zaproponujfirme.3plus.pl/. Ja zaproponowałam już kilka firm, a w międzyczasie napisałam do ich właścicieli lub działu PR/marketingu maile z informacjami na temat Karty Dużej Rodziny wraz z sugestią, by dołączyć do programu.

A poniższe linki zaprowadzą was do naszych KDRowych oszczędności z poprzednich miesięcy:

Karta Dużej Rodziny – Grudzień 2017

Karta Dużej Rodziny – Listopad 2017

 

  • Powiem szczerze, że to trochę mało jak na tak wielką reklamę tej karty. Wiem, że istnieje 500+ ale jedno nie wyklucza drugiego 😉
    My śmiejemy się z mężem że jak się zdecydujemy na dziecko/dzieci to akurat zniosą 500+ 😀

  • Wg mnie nie ma sensu zakładać, że dzięki KDR jakoś znacznie podreperujemy nasz budżet i wiele zaoszczędzimy… Korzystam z KDR od kilku lat, na ogół na zasadzie „miłej niespodzianki” przy płaceniu za daną usługę/produkt. A bardziej świadomie: w muzeach, na bonito.pl, w martes sport. Przy planowaniu wyjazdów sprawdzam, gdzie w okolicy można liczyć na rabat przy okazaniu KDR, na któym basenie czy wyciągu narciarskim jest jakaś zniżka. Zawsze coś 🙂

    • Oj, zdecydowanie nie podreperujemy tym budżetu. Ale w sumie gdy zsumuje się te wszystkie „miłe niespodzianki” może wyjść całkiem niezła kwota. I między innymi dlatego notuję te oszczędnosci by zobaczyć ile zyskujemy korzystając z karty w sumie dosyć sporadycznie.

  • Ja uważam, że taka karta najbardziej sprawdziłaby się na zakupach spożywczych oraz ubraniowych przy większej ilości pociech, bo jednak są to artykuły pierwszej potrzeby.
    Oczywiście rozumiem zniżki w szeroko pojętej rozrywce, jednak jeśli kogoś nie stać lub ledwo mu starcza na takie artykuły nie będzie biegał do muzeum czy kina. Idea karty jest bardzo fajna jednak nie jest dopracowana i należałoby trochę nad tym posiedzieć 😉