30-dniowe (przedświąteczne) wyzwanie oszczędnościowe

Wystawom sklepowym zaczyna się udzielać klimat świąteczny; można już zacząć odliczać dni, aż po raz pierwszy w tym roku z głośników zabrzmi „White Christmas”. Nie podoba mi się to wczesne rozpoczynanie sezonu, ale muszę przyznać, że z punktu widzenia budżetowania i oszczędzania o świętach warto myśleć jak najwcześniej, tak by martwienie się o finanse nie niszczyło podniosłej atmosfery.

Różne są sposoby na finansowe przygotowania do świąt. Niektórzy kupują prezenty przez cały rok korzystając z nadarzających się okazji, inni odkładają określoną kwotę co miesiąc, by  dysponować osobnym budżetem świątecznym, jeszcze inni po prosu wydzielają określoną kwotę na prezenty, jedzenie i podróże z listopadowych dochodów. Każdy sposób, który spowoduje, że Święta spędzamy bez trosk finansowych jest dobry. Ja dzisiaj chciałabym zaproponować wam odłożenie dodatkowej kwoty na święta, która uzupełni budżet.

Proponuję 30-dniowe wyzwanie oszczędnościowe. Jeśli zaczniecie jeszcze teraz zbierzecie dodatkową kwotę sporo przed Bożym Narodzeniem, co da Wam czas do namysłu, jak chcecie ją spożytkować – czy na dodatkowy budżet prezentowy, czy na jakiś prezent dla samych siebie, czy na ogólne okołoświąteczne wydatki, czy może na cele charytatywne.

 

30-dniowe wyzwanie oszczędnościowe – zasady

Zasady tego wyzwania oszczędnościowego są bardzo, bardzo proste. Chodzi o to, by codziennie przez trzydzieści dni odkładać jakąś kwotę i ją zapisywać. Do Was należy decyzja, czy chcecie odkładać fizyczne pieniądze (czyli po prostu wrzucać określoną kwotę do pudełka, czy skarbonki), czy np. robić przelewy na jakieś konto oszczędnościowe. A może zrobić kombinację dwóch metod.

Pieniądze możecie „zdobywać” poprzez:

  • rezygnację z jakiegoś zakupu – jeśli pijecie kawę na mieście, palicie papierosy, kupujecie batoniki i inne słodycze – zrezygnujcie z niektórych z tych zakupów lub je ograniczcie.  Nie chodzi o to, by przez cała trzydzieści dni się od tego powstrzymywać, ale by zrobić to chociaż raz
  • zastąpienie czegoś tańszą lub darmową opcją – zamiast kupować lunch w pracy –  weźcie kanapki z domu, odwieźcie dziecko do szkoły rowerem, zamiast samochodem, kawę z kawiarni zastąpcie domową w kubku termicznym, jeśli kąpiecie się w wannie – weźcie zamiast szybki prysznic, jeśli planujecie wizytę w muzeum – sprawdźcie w jaki dzień wstęp jest darmowy, zamiast pójść  do kina, może zrobicie sobie z rodziną lub znajomymi domowy wieczorek filmowy? Idźcie na zakupy z własną torbą by nie płacić za reklamówki. Z punktu widzenia Wyzwania najlepsze są te opcje, gdzie oszczędzona kwota jest ewidenta; w przypadku takich rzeczy jak prysznic zamiast kąpieli, czy spaceru zamiast samochodu niestety trzeba szacować
  • skorzystanie z promocji/kuponów rabatowych – postarajcie się obniżyć koszty codziennych lub niecodziennych zakupów. Może warto spróbować zrobić zakupy gdzie indziej, a może jakiś produkt da się zastąpić tańszym (bez szkody dla jakości)
  • proste odłożenie pieniędzy – jeśli danego dnia nie udało się oszczędzić w inny sposób zawsze można po prostu wrzucić resztę z zakupów do skarbonki lub zrobić sobie przelew
  • zarobienie dodatkowych pieniędzy – czy to przez jakieś dodatkowe zlecenie, czy też sprzedaż niepotrzebnych przedmiotów na Olx lub Allegro
  • inne, ustalone przez Was sposoby

Jeśli chcecie – oprócz zapisywania oszczędzonej kwoty, notujcie także sposób, w jaki udało się ją zdobyć.

Ja planuję zrobić mieszankę fizycznej skarbonki i przelewów na konto. Oszczędzone kwoty zakupów (w większości przypadków płacę kartą) będę notować i raz na kilka dni przelewać zaoszczędzoną sumę na inne konto.

Za trzydzieści dni dam Wam znać, ile udało mi się odłożyć.

Tabelka do tego wyzwania jest niezwykle prosta – tak na prawdę wystarczyłaby zwykła kartka papieru. Ale zachęcam do skorzystania z mojej wersji:

30-dniowe wyzwanie oszczędnościowe – plik pdf

30-dniowe wyzwanie oszczednościowe